Patologie w małych społecznościach

Patologie w małych społecznościachNazwą patologia społeczna określa się zjawiska, które powodują lub mogą powodować skutki, zagrażające istnieniu i rozwojowi danej społeczności lub społeczeństwa, w związku z czym ocenia się je jako niepożądane lub bulwersujące i są postrzegane jako określone problemy społeczne. Patologia społeczna rozumiana jest zwykle dwojako.

Po pierwsze, jako zespół zjawisk szkodliwych w sensie indywidualnym lub grupowym o określonej genezie, zasięgu społecznym i negatywnych skutkach. W drugim rozumieniu jest to stosunkowo świeża dyscyplina naukowa, zajmująca się tzw. negatywną dewiacją społeczną - jej objawami i przyczynami powstawania oraz środkami zaradczymi. Pojęcie patologii społecznej jest pojęciem szerokim i wieloaspektowym. Niełatwo jest ustalić dokładne kryteria tego, co uznamy za patologiczne w zachowaniu człowieka oraz precyzyjnie podać, co nim nie jest.

Termin ten wywodzi się z kręgu znaczeń używanych w biologii, przyrodzie i medycynie i dlatego przenoszenie go na grunt nauk społecznych, zwłaszcza w jego jednoznacznie negatywnym znaczeniu, może być zwodnicze. Powstaje tu pytanie: jakie znamiona i zjawiska odnoszą się rzeczywiście do teorii patologii społecznych? Z pewnością niektóre - zwłaszcza te występujące w ekstremalnej postaci, należą do dewiacji społecznych lub indywidualnych i to niezależnie od kodeksu norm moralnych i kulturowych. W przypadku np. życia rodzinnego jest to m. in. kazirodztwo, pedofilia, dzieciobójstwo, maltretowanie słabszych. W szerszym kontekście zalicza się do nich również zabójstwa, przestępczość zorganizowaną, dyskryminację rasową i polityczną. Inne zaś nabierają swoistego kontekstu kulturowego, przyjętego systemu, norm etycznych, relacji międzyludzkich i osobistych zachowań. Do patologii zalicza się też hazard, prostytucję, alkoholizm i narkomanię, ale również korupcję, przemyt, wytwarzanie się struktur nieformalnych, podkultury młodzieżowe, systemy totalitarne, a także nieprzystosowanie społeczne, dysfunkcjonalność zachowań, postaw i ról społecznych. Wszystkie te określenia, albo nazywane są patologiami, albo występują równocześnie z tym pojęciem. Jak widać, granica w rozumieniu tego, co jest i tego, co nie jest patologią może być w niektórych przypadkach nieostra.

Kojarząc pojęcie patologia z jego znaczeniem należy wyjść najpierw od źródłosłowu, czyli od greckiego "pathos" - cierpiący. Patologia to właściwie wyrządzenie komuś lub zadawanie sobie cierpienia, a więc notoryczne lub jednorazowe złamanie (łamanie) norm prawnych i moralnych. "Logos" z kolei to nauka, zatem patologia, to nauka o cierpieniu społecznym, która zajmuje się, m. in. tym, co może być uznane za negatywną kategorię zjawisk społecznych. A są to zjawiska bardzo złożone, choćby powszechne teraz bezrobocie, które w konsekwencji może doprowadzić do dezorganizacji życia w sensie ekonomicznym, psychicznym lub społecznym. Bezrobocie, jeśli samo w sobie nie jest zjawiskiem patologicznym, może w konsekwencji doprowadzić do sytuacji, w których patologie zaznaczą się i to w bardzo odczuwalnym wymiarze.

Bez wątpienia bezrobocie zmienia w znaczący sposób życie rodzin, a zmiany pogłębiają się wraz z przedłużającym się okresem pozostawania bez pracy. Rodzina dotknięta bezrobociem przechodzi stopniowo od braku pieniędzy do braku znajomych i przyjaciół, poprzez ewentualny kryzys, aż po brak nadziei i sensu życia. Występowanie niekorzystnego syndromu w życiu rodziny składa się na cały łańcuch negatywnych zjawisk. Trudnej sytuacji bytowej rodziny towarzyszy na ogół wielodzietność, niski poziom wykształcenia rodziców i jej patologiczne zachowanie się wobec innych osób, zwłaszcza wobec dzieci. Powoduje to na ogół sytuację "zamkniętego kręgu" , prowadzącą jej członków do degradacji. Dzieci nie znajdują w takiej rodzinie innych wzorów zachowań, tylko patologiczne, które w dorosłym życiu na ogół powtarzają. W ten sposób zjawisko negatywne społecznie staje się patologią społeczną, a ściślej patologią rodziny. Zarówno patologia społeczna, jak i jej węższy zakres - patologia rodziny, to zjawiska złożone. Dlatego w niniejszym opracowaniu skupiono się tylko na pewnych - dość istotnych z punktu widzenia społeczności lokalnych - negatywnych przejawach życia rodzin zagrożonych patologią lub rodzin patologicznych.

Przez patologię życia rodzinnego rozumie się zjawisko społeczne, dotykające rodziny, którego przejawem jest brak zgodności z określonymi wzorami zachowań, obowiązującymi w danym społeczeństwie. Wśród najczęściej wymienianych zjawisk patologicznych występujących w rodzinie, najczęściej mówi się o: przestępczości, alkoholizmie, narkomanii, prostytucji, samobójstwach, zaburzeniach psychicznych, zaburzeniach seksualnych, przemocy i szeroko rozumianej dezorganizacji życia codziennego. Pojęcie patologia w odniesieniu do rodziny występuje w polskim piśmiennictwie dość niejednoznacznie. Stosuje się też w odniesieniu do, lub obok takich pojęć, jak: dewiacja, dezorganizacja, zjawiska patogenne, rodzina zagrożona itp. Stereotypy społeczne powodują, że coraz częściej cechy strukturalne rodziny, tj. wielodzietność, rozbicie, status społeczno-zawodowy (bieda, bezrobocie), kwalifikują coraz większe rzesze rodzin do grupy potencjalnie patologicznych społecznie.

Istotę patologii rodziny stanowi przede wszystkim rozpad więzi emocjonalnych i społecznych. Niezwykle negatywna jest tu niechęć wielu rodzin dotkniętych patologią do podjęcia działań hamujących lub ograniczających zagrożenie. Powstają nawet nowe rzesze rodzin, z nawarstwionymi problemami, które w swoisty sposób uległy ubezwłasnowolnieniu społecznemu, tzn., że nie chcą one podjąć żadnych działań i reprezentują sobą postawę roszczeniową. Czynnikiem utrwalającym patologiczne funkcjonowanie rodziny jest właśnie długotrwałe bezrobocie oraz wyuczona bezradność. Powstała pewna, szczególnie narażona na występowanie zjawisk patologii społecznej grupa rodzin tzw. chronicznie biednych (dotkniętych bezrobociem powracającym i skumulowanym ze względu na niskie kwalifikacje zawodowe ich członków lub alkoholizm). Wśród tej grupy stosunkowo często pojawiają się zmarginalizowani, nie rzadko wchodzący w konflikt z prawem członkowie rodzin. Coraz częściej mówi się nawet o zjawisku swoistego dziedziczenia całego zespołu negatywnych zjawisk społecznych (ubóstwo, bezrobocie) i patologicznych (uzależnienia, prostytucja, przemoc i przestępczość).

Zjawiska negatywne istnieją w każdej społeczności. Jednak niektóre z nich wywołują w nas szczególnie sprzeczne uczucia: od litości, współczucia, zrozumienia - po agresję, wyśmiewanie się, złość i bezradność. Szczególnie bezradni jesteśmy wtedy, gdy dotykają one dzieci lub młodzież. Bardzo niepokojącym zjawiskiem jest obecnie problem żebrania (czy może raczej proszenia o pieniądze lub jedzenie). Jest to problem ważny, m. in. z tego powodu, że dotyczy on często dzieci, zwłaszcza pochodzących z rodzin ubogich, patologicznych, społecznie niedostosowanych. O ile żebranie nie jest patologią (choć można się z tym spierać), powoduje negatywne odczucia zarówno wśród proszących o pomoc, jak i w kręgu osób udzielających tej pomocy. Najczęściej osoby udzielające pomocy i okazujące zrozumienie dla sytuacji dziecka proszącego o pieniądze, odczuwają zażenowanie i czują się wewnętrznie rozdarci. Zdecydowanie gorzej odczuwają tę sytuację dzieci proszące o pomoc: w ich postawach dostrzega się wstyd, poniżenie, poczucie winy. Taki stan z pewnością prowadzi do daleko idących zmian w ich psychice.

"Bycie żebrakiem to dramat człowieka, ale także wyzwanie dla innych. Podobnie jak rozmaite są style żebractwa, tak i bywa wiele sposobów reagowania na widok żebraka [...] Żebrak wywołuje różne odruchy, a także skłania do myślenia. Nie tylko o nim, o jego indywidualnym losie, ale także o żebractwie jako zjawisku, będącym bez reszty [...] wyzwaniem i skłaniającym do odpowiedzi na pytania, od których nie można uciec".

Nie można już dziś uciec od tego zjawiska. Jest ono coraz częściej widoczne również w małych miastach. Oczywiście nie możemy zwolnić państwa z odpowiedzialności za los ludzi potrzebujących pomocy, jednakże, zwłaszcza w małych społecznościach, powinniśmy szukać rozwiązań samodzielnie lub we współpracy z lokalną władzą i instytucjami zajmującymi się profesjonalnie udzielaniem pomocy.

Problem żebrania to zjawisko skomplikowane. Składa się na nie szereg przyczyn i jednocześnie trudne do przewidzenia skutki ekonomiczne i społeczne. Wiąże się to m. in. z problemem biedy w rodzinach (niekoniecznie patologicznych), brakiem perspektyw życiowych, poczuciem społecznej alienacji. W odniesieniu do dzieci, mówi się o masowym zjawisku niedożywienia.

Zjawisko niedożywienia może być różnie postrzegane. W naukach społecznych problem niedożywienia pojawia się najczęściej na marginesie albo jako jedna z konsekwencji ubóstwa. Brak jest kompleksowych danych, opisujących skalę i cechy tego zjawiska.

W ujęciu biologicznym, niedożywienie dziecka to stan, w którym jego organizm nie otrzymuje niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania składników odżywczych. Dlatego w rozpoznaniu dziecka niedożywionego zwraca się uwagę na jego wzrost, budowę ciała i takie symptomy, jak apatia, znużenie czy trudności z koncentracją. Niedożywienie dzieci może mieć poważne konsekwencje zdrowotne. Natomiast z punktu widzenia prawa, w wyznaczaniu dzieci wymagających dożywiania główną rolę odgrywa wysokość dochodu w rodzinie. Z kolei w ujęciu socjologicznym, niedożywienie jest najczęściej badane jako jeden z aspektów ubóstwa lub niepożądanych procesów zachodzących w rodzinie dziecka, takich jak problemy społeczne czy zdrowotne.

Z opinii specjalistów wynika, że ciepły posiłek w szkole powinien jeść każdy uczeń, gdyż wymaga tego jego zdrowie. W Polsce wysiłki w zakresie posiłków szkolnych skupiają się na dożywianiu dzieci rodzin ubogich, wychowawczo lub społecznie upośledzonych czy patologicznych. Niedożywienie, zwłaszcza w odniesieniu do dzieci jest najczęściej kojarzone z biedą i występuje w określonych grupach społecznych (w Polsce przede wszystkim na wsi i w małych miasteczkach) oraz na niektórych obszarach. Jest spowodowane głównie brakiem środków na żywność lub niewydolnością rodzin i patologiami w rodzinie (głownie alkoholizmem). W związku ze znaczącym od kilku lat wzrostem bezrobocia i liczby osób dotkniętych ubóstwem, coraz częściej mówi się o rozprzestrzenianiu się tego zjawiska. Dzieci są natomiast grupą najbardziej narażoną na niedożywienie i jego negatywne konsekwencje.

Najbardziej zagrożone ubóstwem są rodziny wielodzietne, które częściej niż inne gospodarstwa domowe żyją poniżej minimum egzystencji i minimum socjalnego. Bieda w Polsce, inaczej niż w innych krajach europejskich, częściej dotyczy rodzin wielodzietnych, niż rodzin niepełnych. Znacznie rzadziej też dotyczy ludzi starszych, choć w powszechnym przeświadczeniu to właśnie emeryci i renciści są grupą społeczną bardzo biedną.

Ubóstwo związane jest z brakiem odpowiedniej ilości środków pieniężnych, niezbędnych do pokrycia określonego poziomu wydatków domowych. W efekcie prowadzi do wykluczenia społecznego, a przez brak możliwości korzystania z dóbr i usług utrudnia pełnienie ról społecznych, a tym samym uniemożliwia życie na wystarczającym poziomie.

W Polsce największymi ofiarami tego procesu są dzieci. Jeśli chodzi o życie dzieci w biednych rodzinach, mówi się o niezaspokajaniu ich podstawowych potrzeb. Chociaż w rodzinach niepatologicznych i wydolnych wychowawczo, zaspokajanie tych potrzeb jest priorytetem, bieda jednak wymusza ograniczenie potrzeb i oszczędzanie na wszystkim, również na jedzeniu. Dzieci wychowane w biednych rodzinach, będą musiały w dorosłym życiu zmagać się z jego następstwami. Mają one małe szanse na realizowanie odmiennego niż ich rodziny stylu życia. Ubóstwa dzieci nie można wyrwać z kontekstu rodziny i jej ubóstwa. Pozostaje jeszcze też kontekst psychiczny długotrwałej biedy. Zmiany w psychice dzieci dotkniętych ubóstwem, stanowią prawdopodobnie jedną z najbardziej dramatycznych i najtrwalszych konsekwencji życia w biedzie.

Walka z różnego typu patologiami i negatywnymi przejawami życia społecznego nigdy nie jest zadaniem łatwym. Gdyby tak było, żylibyśmy w społeczeństwie bez lęku i troski o najbliższych. Istotne jest tu chęć niesienia innym pomocy, niewymuszone poświęcenie i konsekwentne działanie. Są w naszym społeczeństwie ludzie wrażliwi, życzliwi i gotowi do poświęceń i warto by to wykorzystać. Warto oddać inicjatywę społeczności lokalnej, bo tylko ona zna problemy swego środowiska. Może warto zapytać ludzi wprost, wykorzystać ich wiedzę i doświadczenie. Może to właśnie oni potrafią zaproponować swój punkt widzenia i swoje pomysły.

Ważne jest, by problemów nie omijać z daleka i żyć tak, jakby ich nie było. Bo one są widoczne, choć czasami bywają ukryte. Patologie jako zjawisko negatywne istnieją wszędzie. Nie możemy więc udawać, że nie rozumiemy młodzieży pijącej, palącej pod szkołami, rzucającej obraźliwe epitety na przechodniów. Nie możemy przymykać oczu na uliczne bójki, nocne rozrabianie przed dyskotekami lub tłuczenie ulicznych latarni. Nie możemy nie dostrzegać też dzieci cicho płaczących gdzieś na ławce w parku lub proszących nas o pieniądze na bułkę. Takie problemy niestety istnieją i jeśli nie spróbujemy do nich dorosnąć, w przyszłości naszym miastem będą rządzić ludzie podobni do tych, których często, zwłaszcza nocą, słyszymy za oknem, wulgarnie rozmawiających ze swoimi rówieśnikami.

  • Blumsztajn A., Niedożywienie dzieci: korelat ubóstwa czy problem zdrowia publicznego? "Polityka Społeczna" 2004.
  • Blumsztajn A., Problemy niedożywienia dzieci w Polsce. Konferencja w Warszawie. "Polityka Społeczna" 2003 nr 3.
  • Czapka E., Postawy młodzieży wobec norm prawnych i moralnych regulujących sposób zdobywania środków do życia. Na przykładzie województwa warmińsko-mazurskiego. „Polityka Społeczna” 2005 nr 7.
  • Elementarne pojęcia pedagogiki społecznej i pracy socjalnej. Red. nauk. D. Lalak i T. Pilch. Warszawa: "Żak" 1999.
  • https://www.socium.pl/
  • Encyklopedia pedagogiczna XXI wieku. T. 4: P. Warszawa: "Żak" 2005.
  • Grądzki W., Pomoc jako forma opieki. "Opieka. Wychowanie. Terapia" 1998 nr 4.
  • Jankowska M., Karpińska A., Meller A., Rozwiązywanie problemu niedożywienia dzieci w świetle działań trzech typów instytucji. "Polityka Społeczna" 2003 nr 9.
  • Kalinowski S., Łuczka-Bakuła W., Wybrane monetarne wskaźniki społecznego wykluczenia w nowych krajach UE. "Polityka Społeczna" 2005 nr 7.
  • Kozłowski P., Żebracy i my. "Nowa Szkoła" 1996 nr 2.
  • http://www.kobiecaperspektywa.pl/
  • Malanowska I., Gdy w domu nie ma co jeść. Niedożywienie dzieci i młodzieży. „Przyjaciel Dziecka" 2000 nr 4-6.
  • Marks-Bielska R., Byli pracownicy PGR jako "przegrani" transformacji ustrojowej. "Polityka Społeczna" 2005 nr 7.
  • Pedagogika społeczna. Dokonania - aktywność - perspektywy. Podręcznik dla pedagogów. Koncepcja i red. nauk. S. Kawula. Toruń: "Adam Marszałek" 2003.
  • Pielińska M., Oblicza polskiej biedy - dzieci. Seminarium w Warszawie. "Polityka Społeczna" 2003 nr 10.