Skutki lockdownu i pandemii koronawirusa

Skutki pandemii koronawirusaO koronawirusie, jego początkach i sposobach walki z pandemią powiedziano już niemal wszystko. Przez każdy możliwy przypadek odmienione słowo wirus, zakażenie, respirator, covid czy kwarantanna. Można znaleźć wiele stron dedykowanych statystykom i poradom. Znamy liczby dobowych zakażeń oraz zgonów. Prowadzony jest rejestr szczepień i wykonywanych testów. Jednak nadal bardzo mało mówi się o skutkach, jakie ta pandemia wywoła. Niestety, są to skutki, które w przyszłości będą miały wpływ na funkcjonowanie i rozwój całego społeczeństwa.

Czy warto starać się analizować bieżącą sytuację i wyciągać wnioski? Czy to pomoże nam uniknąć negatywnych skutków wybuchu pandemii? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na te pytania, ale z pewnością każda reakcja jest lepsza od braku reakcji. Należy przygotować się na rozwiązywanie problemów, które pojawią się w przyszłości, a nie udawać, że ten realny kłopot jest czymś odległym i nie mającym znaczenia.

Czy koronawirus to tylko problem służby zdrowia?

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że skoro koronawirus jest chorobą, to cała odpowiedzialność dotycząca przebiegu tej choroby spada na personel medyczny. To lekarze razem z naukowcami muszą znaleźć rozwiązanie. To przecież oni opiekują się chorymi i zdobywają doświadczenie "na froncie". Wydaje się to logicznym rozumowaniem. Logika jednak często przegrywa z realną sytuacją. Służba zdrowia jest tylko elementem większego systemu, mającego na celu walkę z wirusem. Covid nie jest problemem jedynie służby zdrowia, ale całego społeczeństwa, bo całe społeczeństwo poniesie skutki tej pandemii - dlatego tak ważne, w początkowej fazie, było stworzenie sztabu kryzysowego, który mógłby zarządzać całą akcją. W realiach państwa demokratycznego odpowiednikiem takiego sztabu jest rząd. To państwo musi zorganizować pracę oraz wszelkie potrzebne materiały. Służba zdrowia jawi się tutaj jako rodzaj podwykonawcy, który otrzymując narzędzia zabiera się do pracy. Lekarze i pielęgniarki wykonują swoje zadania przy zachowaniu szczególnych środków ochrony. Medycy nie odpowiadają jednak za organizację pracy czy dostęp do respiratorów, maseczek i innych materiałów pierwszej potrzeby. Te zadania leżą po stronie rządu.

Czy opanowanie sytuacji równa się zakończeniu pandemii?

Niezwykłe trudno jednoznacznie określić moment początku i końca pandemii. Można natomiast oceniać jej natężenie i zmniejszać liczbę zakażeń. Jedno jest pewne, opanowanie bieżącej sytuacji i odciążenie służby zdrowia nie będzie oznaczało zakończenia pandemii. Nie da się trwale usunąć wirusa z naszego życia. Już teraz wiemy, że dochodzi do mutacji, a kolejne odmiany są bardziej niebezpieczne od pierwotnej wersji. Jedynym skutecznym sposobem na walkę z koronawirusem jest szczepionka. Natomiast, proces szczepienia zależy od wielu czynników. Pierwszym z nich było stworzenie odpowiedniej szczepionki i przetestowanie jej na ludziach. Dopiero po pomyślnych wynikach badań można było ją udostępnić. Drugi problem pojawił się podczas dystrybucji. Szczepionki potrzebował cały świat, a możliwości wytwórcze są ograniczone. Potrzeba czasu, aby wyprodukować odpowiednią ilość dawek. W związku z tym, szczepionka jest reglamentowana. To wpływa na wydłużanie się procesu szczepień i daje pandemii przewagę. Trzeci problem dotyczy samych właściwości szczepionki, która nie niweluje możliwości zakażania. Osoba zaszczepiona nadal może być nosicielem wirusa i zakażać inne osoby. Szczepienie więc nie zwalnia z obowiązku noszenia maseczek czy zachowywania bezpiecznej odległości od innych osób. Przyjmuje się, że koronawirus zostanie z nami już na zawsze i będziemy musieli nauczyć się z nim żyć.

Jakie skutki niesie ze sobą pandemia koronawirusa?

Już teraz można zaobserwować zmiany wywołane wybuchem pandemia koronawirusa. Zmiany te dotyczą praktycznie wszystkich obszarów naszego życia i trudno przewidzieć jak duży wpływ będą miały. Obszary na które warto zwrócić uwagę to:

Rynek pracy
Wybuch pandemii koronawirusa i związany z tym lockdown negatywnie wpłynął na rynek pracy. Ucierpiała zwłaszcza branża turystyczna i handlowa. Wiele krajów zdecydowało się na udzielenie wsparcia finansowego, jednak prawie zawsze było ono niewystarczające. Analitycy liczą na pozytywne odbicie, kiedy świat ponownie zacznie się otwierać, ale trudno powiedzieć czy rzeczywiście tak będzie. Mocno ucierpiała także branża usług kosmetycznych i fryzjerskich oraz cały sektor usług luksusowych. Wiele firm zbankrutowało, a trudna sytuacja finansowa nie pozwala im na ponowne otwarcie biznesu. Właśnie te osoby będą musiały odnaleźć się na rynku pracy, co stanowi ogromne wyzwanie i ma wpływ na stan budżetu państwa.

Szkolnictwo
Jedną z pierwszych decyzji związaną z wybuchem pandemii było zamknięcie szkół. Uczniowie musieli przestawić się na tak zwane zdalne nauczanie. Już teraz wiadomo że metoda ta jest nieskuteczna. Nauczyciele nie są w stanie zrealizować podstawy programowej, ponieważ nauka zdalna wymaga większego nakładu sił i samodyscypliny. Nie wszystkie dzieci mają także komputer z dostępem do Internetu. Skutki pandemii będą na tym obszarze nie do odrobienia. Dzieci straciły ponad rok edukacji, opuściły się w nauce, przyzwyczaiły do przebywania w domu. Będzie im trudno wrócić do szkoły i ponownie nawiązywać relacje z kolegami i koleżankami. Rodzice już teraz zgłaszają nauczycielom problemy wychowawcze. Dzieci nie chcą uczestniczyć w zdanych lekcjach, potrafią całymi dniami grać na komputerze.

Depresja
Praca zdalna, nauka zdalna czy izolacja związana z kwarantanną i lockdownem ma ogromny wpływ na stan naszego zdrowia psychicznego. Strach związany z możliwością zakażenia i ciężkim przebiegiem choroby, utrata płynności finansowej i nieumiejętność radzenia sobie z zamknięciem pogłębiają stany lękowe oraz doprowadzają do rozwoju depresji. Warto tutaj zaznaczyć, że depresja jest chorobą niezwykle przebiegłą, która nie daje jednoznacznych symptomów. Często wydaje nam się, że osoba chora na depresję musi być smutna, nie mieć apetytu i ubierać się na czarno. Teraz już wiadomo, że to nieprawda. Osoba chora może się uśmiechać, być miła czy normalnie pracować. Dlatego tak ważna jest obserwowanie siebie i osób wokół nas. Nie można bagatelizować żadnego symptomu choroby. Psychiatrzy alarmują, że prawdziwe statystyki dotyczące depresji będą zdecydowanie wyższy od zakładanych, a lockdown i koronawirus przełożą się na wzrost zachorowań. Ochrona zdrowia musi być na to przygotowana.

Dzietność
Pierwsze miesiące 2021 roku przyniosły nam bardzo smutne statystyki. Spadła liczba urodzeń. Tak źle nie było już od prawie 20 lat. Już teraz młode kobiety odkładają decyzję o urodzeniu dziecka i decydują się na to dopiero przed trzydziestką. Wybuch pandemii jeszcze bardziej przesunął te granice. Należy zaznaczyć, że Polska od lat boryka się z niską dzietnością i problemami demograficznymi. Koronawirus ten problem pogłębił, a sytuacja będzie się tylko pogarszać. Brak dostępu do służby zdrowia sprawia, że potencjalni rodzice odkładają decyzję o posiadaniu dziecka, a osoby mające problem z zajściem w ciążę nie mogą otrzymać pomocy, ponieważ państwowa służba zdrowia jest skupiona na walce z wirusem. Niestety, kryzys demograficzny jest jednym z najgorszych skutków koronawirusa. Tego problemu nie można w prosty sposób rozwiązać. Nie pomoże wsparcie finansowe czy dostęp do usług medycznych. Musimy się przygotować na bolesne zmiany w systemie emerytalnym i zacząć oszczędzać na godną starość.

Skutki wybuchu pandemii koronawirusa są znacznie większe i głębsze niż moglibyśmy przypuszczać na początku. Wiele osób skupiło się na obrazach przekazywanych przez telewizję i uważa ten problem za wyłącznie medyczny. Niestety, szczepionka nie pomoże nam przywrócić dawnej rzeczywistości. Będziemy musieli nauczyć się żyć w nowym świecie. Trudno przewidzieć, jak bardzo wirus wpłynie na nasze życie i jak wiele będziemy musieli poświęcić, żeby uratować stabilną sytuację społeczną. Ważne, aby się do tej bitwy przygotować i już teraz zacząć minimalizować straty.